Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

Droga Krzyżowa - 18.09.2014

 

 

Rozważania Drogi Krzyżowej prowadzone przez młodzież z Parafii bł. Karoliny z Tarnowa w dniu 18.09.2014

 

 

 

Droga Krzyżowa

Wał Ruda 18 września 2014 r.

Wstęp:

Opatrzność Boża daje nam ludzi, daje nam patronów na trudne czasy.  Takimi patronami są niewątpliwie bł. Karolina i Jan Paweł II. Oboje nauczyli nas jak pięknie żyć i godnie umierać.

Przykład ich świętości niech nam dodaje skrzydeł, niech nas inspiruje i do naszej świętości,  bo przecież święci nie tylko pokazują nam jak mądrze żyć, ale także modlą się za nas, byśmy nie dali się zwieść, byśmy nie dali się  zniewolić złu, byśmy nie przegrali najważniejszej bitwy naszego życia, tej bitwy o duszę.

Ziemia, po której będziemy szli w czasie tej Drogi Krzyżowej, jest ziemią nabrzmiałą świętością, bo skropioną męczeńską krwią bł. Karoliny.

Przybyliśmy tu jeszcze raz, by zachwycić się bł. Karoliną, by ogrzać się blaskiem jej cnót,    by prosić o jej wstawiennictwo. A obecny rok jest rokiem szczególnym bo rokiem, w którym obchodzimy setną rocznicę śmierci bł. Karoliny oraz rokiem kanonizacji św. Jana Pawła II.

Dlatego w czasie tej Drogi Krzyżowej chcemy się zadumać nad śmiercią, nad naszym odchodzeniem, a jeszcze bardziej nad życiem wiecznym, które przygotował dla nas Bóg.

Krocząc śladami bł. Karoliny pragniemy dziękować Bogu za dar odkupienia, uwielbiać Boga w Jego wszechogarniającej miłości i wypraszać łaski dla naszych rodzin, naszych parafii, naszej ojczyzny.

Św. Jan Paweł II w 1979 roku w Gnieźnie prosił: Kultura jest szkołą patriotyzmu. Pozostańcie wierni temu dziedzictwu. Uczyńcie go przedmiotem dumy. Przekażcie następnym pokoleniom.

Odpowiadając na ten apel, będziemy się wspierać w naszej modlitwie fragmentami poezji polskiej, a rozpoczniemy wierszem tarnowskiego poety Kazimierza Brodzińskiego:

We dnie i w nocy Bóg nad nami czuje,

I wszystkie nasze uczynki spisuje;

By nas godnymi swego znalazł nieba:

To nade wszystko wykonywać trzeba.

 

Znaj Boga twego chowaj przykazanie;

Gdyś źle popełnił, szczerze żałuj za nie.

Kochaj bliźniego, odpuść przewinienie,

Nie czyń mu krzywdy, miej czyste sumienie.

 

Rodzice dzieciom przykładem być mają;

Niechaj ich wiary i cnót nauczają.

Dzieci rodziców powinny szanować,

I w ich starości z miłości ratować.

 

Niech swe przysięgi małżeństwo pamięta;

Skromność młodzieżą niechaj rządzi święta.

Niech tylko prawda z ust naszych wychodzi

I niech nasz język nikomu nie szkodzi.

 

Toć powinności każdego człowieka!

Z nich obrachunek każdego z nas czeka

Kiedy na Pańskie stanę zawołanie

Błogo mi, jeśli takim mnie zastanie.

 

Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany

Panie - byłeś niewinny, a bez słowa sprzeciwu przyjąłeś wyrok śmierci. Gdzie tu jest sprawiedliwość? Gdzie tu jest prawda? Prawda jest dobrem! A kłamstwo, fałsz – złem. Ale „Prawda chodzi w cierniowym wianku”.

Panie Jezu – naucz nas korzystania ze źródła prawy, jakim jest Twój przykład, Twoje życie oraz Pismo Święte. Pomóż nam, by ludzie patrząc na nas widzieli miłość a nie zakłamanie, prostolinijność a nie podstęp, błogosławieństwo a nie przekleństwo.

Rozpoczynając naszą Drogę Krzyżową pragniemy się modlić za zmarłych, oczekujących od nas pomocy, za całe nasze drzewa genealogiczne. W duchu ogarniamy wszystkie na naszej ziemi cmentarze, pola śmierci,  które kryją poległych, wszystkie ofiary wypadków, błagając dla nich o wieczny odpoczynek. A wraz ze wszystkimi, którym jest tak trudno z powodu utraty bliskich osób – pragniemy uwielbić Boga w Trenie VIII Jana Kochanowskiego:

Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
     Moja droga Orszulo, tym zniknienim swoim.
Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
     Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała,
     Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała.
Nie dopuściłaś nigdy matce się frasować
     Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,
To tego, to owego wdzięcznie obłapiając
     I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.
Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
     Nie masz zabawki, nie masz rozśmiać się nikomu.
Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
     A serce swej pociechy darmo upatruje.

 

        Stacja II – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

            Chryste – ciężar krzyża jest wielki. Ale Ty przyjmujesz go z rąk złoczyńców i dźwigasz. To z miłości do nas - grzesznych ludzi.

            A my – boimy się krzyża, za ciężki, za trudny. No, możemy założyć na szyję, jeszcze najlepiej ten złoty, dla ozdoby. Ale przecież krzyż, tak jak Ty Jezu, bierze się na ramiona, nie tylko ten malutki, ale nasz własny i tak jak Ty – niesie do końca, do celu.

            Jezu Chryste- pomóż nam, abyśmy i my nie bali się wziąć swego krzyża. Obyśmy pamiętali, że kto odrzuca krzyż- odrzuca miłość. Kto przyjmuje krzyż, przyjmuje Miłość płynącą z krzyża.

            Teraz módlmy się za nasze rodziny, za wszystkie polskie rodziny o ducha chrześcijańskiego.

           Liczni polscy poeci i święci tak dużo zawdzięczają rodzinom. Bł. Karolina szczególnie umiłowała wspólnotę rodzinną. To tu – najpierw pomagała w domu przy opiece nad młodszym rodzeństwem, w pracy na roli, tu uczyła się o Bogu, a potem poszerzała tę wiedzę i przekazywała innym.

            Św. Jan Paweł II został uznany za papieża rodziny. Polskim rodzinom życzył. Aby w modlitwie znajdowali siłę i moc do wypełniania swoich zadań. Apelował o ducha odpowiedzialności za siebie, za rodzinę, za społeczeństwo.

            Panie Jezu – pomóż nam, aby nasze rodziny były kolebką życia i miłości. Abyśmy umieli bardziej słuchać niż mówić, bardziej służyć niż wymagać, bardziej zmieniać siebie niż innych. Naszą modlitwę za rodziny zakończmy fragmentem tekstu piosenki, którą często śpiewa Bp Długosz z dziećmi:

           

            Miłością uleczy świat rodzina Bogiem silna

            Połączy serca dwa, gdzie grozi grzechu wina.

            Ocala od zniszczenia, co swoją godność ma

            Ludzkiego życia strzeże, radości niesie dar.

 

 

        Stacja III – Pierwszy upadek Jezusa

            Największy klejnot świata – Jezus Chrystus – leży na ziemi poniżony. Ale Jezus się podnosi i idzie dźwigając ciężki krzyż. Wszelkie nasze grzechy i problemy zabrał ze sobą. Wziął je na swój krzyż i pragnie je przemieniać w zwycięstwo nad złem w naszym życiu.

            Wielki muzyk Beethoven powiedział, że „ krzyże spełniają w życiu te samą rolę, co krzyżyki w muzyce - one podwyższają”.  Człowieczeństwo polega na tym, że jak się upada, to się i ponosi.

            Panie Jezu pomóż nam, byśmy z poczuciem odpowiedzialności brali nasze krzyże, nasze trudy życia codziennego, pamiętając, że każdy człowiek jakieś krzyże dźwiga, a innej drogi do domu dobrego Ojca po prostu nie ma.

            Daj nam oczy, których wzrok sięga progu domu Twojego i naszego Ojca.  A w tym rozmyślaniu niech nam pomogą słowa piosenki religijnej:                 

Popatrz jak prędko mija czas!

Życie twe też przeminie wraz!

Życie - to jedno, które Bóg Ci dał!

Wszystko przemija tak jak sen,

Troski, kłopoty skończą się,

Powiedz: szczęśliwym będziesz ty?

 

Powiedz: czy ty Jezusa znasz?

Powiedz: czy szczęście wieczne masz?

Pomyśl: jak spędzasz życia czas?

Pomyśl: gdy życia skończysz bieg,

Przejdziesz na tamten drugi brzeg.

Powiedz: szczęśliwym będziesz tam?

 

Może jest smutna dusza twa?

Może pokoju w niej jest brak?

Może niepokój dręczy cię?

Jezus twój każdy widzi krok,

Jezus rozjaśni każdy mrok,

Jezus ukoi serca ból!

Pójdź do Jezusa cudnych rąk,

Powiedz Mu co cię gnębi wciąż,

On ci Swe szczęście, radość da!

 

Stacja IV – Spotkanie Jezusa z Matką

            Wymiana spojrzeń – Matki i Syna … Syn taki poraniony, obolały, z krzyżem na ramionach… jak złoczyńca. Co wtedy czułaś Maryjo?

            Tylko matki, które cierpią z niewinnie cierpiącymi dziećmi, mogą Cię choć trochę zrozumieć. Jednak jakie to jest ważne, by w chwilach wielkiego cierpienia mieć przy sobie kogoś bliskiego.

            Matko Bolesna naucz nas prawdziwej, bezinteresownej miłości. Zjednocz nasze serca więzami wzajemnej miłości, by ludzie poznali, że jesteśmy Twoimi dziećmi.

            W tej stacji módlmy się za naszą ukochaną Ojczyznę. Św. Jan Paweł II mówił, że: „ Polska jest matką szczególną, więc ma prawo do miłości”. Błogosławił tę naszą Ojczyznę słowami:  „Ojczyzno moja, ziemio umiłowana, bądź błogosławiona!”.

            Maryjo, nasza Matko, Królowo Polski – z zaufaniem składamy w Twoje ręce nasze nadzieje i naszą przyszłość.  Prosimy – wstawiaj się za nami u swego Syna. Pomóż nam dźwigać się z naszych słabości i wad narodowych. Przemieniaj nasze serca i sumienia. Przypomnij nam słowa, które głosił ks. Piotr Skarga: „ten dom tak trwa na wieki, a wiatr go nie obalił, bo korzeń jego jest Chrystus!’

            Niech się spełni życzenie Juliana Tuwima, który pisał:

                        Niech nasza Ojczyzna

                        Stanie się niebem.

                        Potężna Bogiem

                        I bogata chlebem!

 

 Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga chrystusowi dźwigać krzyż

 

            Gdy ciężar krzyża jest ponad siły, Ojciec posyła Szymona z Cyreny – rolnika – który pomógł Jezusowi. I w naszym życiu często znajduje się człowiek, którego pomoc okazuje się  ratunkiem.

            Panie Jezu, przyjmujący pomoc Szymona, daj nam dostrzec ludzi utrudzonych. Uczyń nas drogą dla tych, którzy już jej nie widzą. Bo kochać – to cierpienie dzielić. Bo kochać – to dzielić się siłą. Naucz nas również okazywania wdzięczności tym osobom, które nam pomagają.

            Panie Jezu, a teraz pragniemy się modlić za polską wieś, za polskich rolników. Prosimy, aby polska wieś była nadal strażniczką wiary, aby umacniała wartości religijne i patriotyczne.

            Cyprian Kamil Norwid pisał, że: „Rolnik to człowiek, który jedną ręką szuka chleba, a drugą sięga do nieba”. Módlmy się za rolników, aby mieli właściwe warunki do swojej pracy na polskiej ziemi. Aby ich praca była właściwie doceniana i wynagradzana. Aby siejąc zboże, zasiewali również dobro, które będzie się rozrastać i owocować, tak jak dobro zasiane przez bł. Karolinę, którego obfite owoce obserwujemy nie tylko tu i nie tylko w Polsce.

            Chryste z krzyżów przydrożnych, Matko z kapliczek polnych – prosimy – wstawiajcie się za nami.

            Zamyślając się nad naszym życiem i przemijaniem, które to przemijanie bardziej widać na wsi wraz ze zmieniającymi się porami roku – uwielbiajmy Boga w słowach wiersza Romana Brandstaettera „Pieśń o Bożych zegarach”:

 

                        Wiem, że nic nie dzieje się przedwcześnie

                        I nic nie dzieje się za późno.

                        I wszystko dzieje się w swym czasie

                        Wszystko…

                        Wszystkie uczucia, spotkania,

                        Odejścia, powroty, czyny, zamiary.

                        Zawsze właściwą godzinę

                        Biją Boże zegary!

 

Stacja VI – Św. Weronika ociera twarz Jezusowi

Chrystus tak bardzo umęczony. Jego twarz poranioną pokrywa krew, kurz i pot. I wtedy znajdują się delikatne ręce odważnej Weroniki. Ręce nastawione na zajmowanie się człowiekiem,    nie po to, aby niszczyć, ale po to, aby ubogacić.

A Chrystus – nawet w chwili cierpienia zostawia ślady miłości. Obdarowuje Weronikę odbiciem swojej twarzy.

Panie Jezu, naucz nas kochać ludzi napotkanych przypadkowo. Oni często potrzebują naszego wsparcia, uśmiechu. Pociecha jest jak balsam na ranę, jak chłodna dłoń na rozpalonej skroni. Św. Augustyn głosił, że „jedyną rzeczą na świecie, która nie szkodzi w namiarze jest dobro”.

Bł. Karolina była często nazywana aniołem dobroci, bo tak rozsiewała to dobro wokół siebie, gdzie tylko zachodziła potrzeba. Obyśmy i my znaleźli się wśród ludzi, o których śpiewa Beata Bednarz:

            Anioły są wśród nas,

            Spotykasz je co dzień

            Znajomą mają twarz.

            Mijają mnie, mijają cię.

 

                        Anioły są wśród nas

                        Spotykasz je co dzień

                        Znajomą mają twarz

                        Rozejrzyj się… Rozpoznasz je…

 

Stacja VII – Drugi upadek Jezusa

Już drugi raz upadasz Panie… Ręce legionistów pomagają powstać Jezusowi. Nie czynią tego z życzliwości, ale z zimnej bezduszności. Wykonują tylko rozkaz.

Panie Jezu, naucz nas kochać nawet tych, którzy nam zadają cierpienie. Pomóż nam zło dobrem zwyciężać, miłością zawstydzać nienawiść.

W tej stacji pragniemy się szczególnie modlić za polską młodzież, która to młodzież zajmowała zawsze szczególne miejsce w sercu św. Jana Pawła II.

Bł. Karolina, dzięki której tu jesteśmy, była osobą niezwykle aktywną, animującą życie swojego środowiska. Była osobą bardzo lubianą, towarzyską. Przez bł. Karolinę Pan Bóg pisze list   do każdego z nas, a szczególnie do młodych. Panie Jezu, pomóż nam, byśmy umieli się w nią wpatrywać i odczytywać to, co Ty przez nią chcesz nam powiedzieć.

Módlmy się, aby młodzież nie lękała się miłości, która stawia wymagania. By miłość młodych była twórcza, prawdziwa, czysta. By młodzi odrzucali życie w wolnych związkach  i z odpowiedzialnością budowali swoje życie na sakramencie małżeństwa. By młodzi pobierali się   nie tylko dlatego, że się kochają, ale głównie dlatego, żeby się kochać zawsze: w szczęściu i w chorobie, w chwilach radosnych, ale w szczególności w chwilach trudnych.

Bł. Karolina zginęła po odprawieniu piątego dnia nowenny do św. Stanisława Kostki. Św. Stanisław Kostka  nie żył dla bogactwa, mimo że mógł go posiadać, nie żył dla sławy, dla pieniędzy. On żył dla Chrystusa.

Dziękujemy Ci Panie Jezu za tę łaskę, że w dniu dzisiejszym, w dniu św. Stanisława Kostki możemy czcić tutaj te niesamowitą parę i prosić ich o wstawiennictwo za nami, szczególnie za młodzieżą. Pragnąc ich naśladować powtórzmy sobie słowa:

            Więc żyjmy jak można najpiękniej

            Czy wielkie, czy szare są dni.

            Bo życie to skarb w naszych rękach

            I przez nas ma świat lepszym być!

 

Stacja VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Panie Jezu, mimo słabości i cierpienia potrafiłeś dostrzec kobiety stojące przy drodze, kobiety współczujące Ci. Ale i wtedy nie zapomniałeś o ludziach zagrożonych złem, prawdopodobnie o młodych.

Jezu Chryste – bądź mocą w naszych słabościach, nadzieją w zwątpieniu, ostoją w trudnościach. Pomóż nam, byśmy uwierzyli w Boga, który jest miłością i miłosierdziem nawet wtedy, gdy upomina. Naucz nas patrzeć na ludzi sercem i upominać sercem.

Maryjo, cały czas podążająca za Synem na tej drodze krzyżowej – pomóż nam, by jak najwięcej powstawało nowych róż różańcowych „Rodziców modlących się za dzieci”. Dzieci, młodzież w obecnych czasach szczególnie potrzebują modlitwy, a pamiętajmy, że czas modlitwy jest czasem najbardziej owocnym.

Panie Jezu, pomóż nam abyśmy w skupieniu na modlitwie, na czytaniu Pisma Świętego wsłuchiwali się w to, co Ty chcesz do nas powiedzieć, bo jak pisze Adam Mickiewicz:

            Głośniej niźli w rozmowach

            Bóg przemawia w ciszy.

            Kto w sercu swym ucichnie

            Zaraz go usłyszy.

 

Stacja IX – Trzeci upadek Jezusa

Jezu, w czasie swojej drogi krzyżowej, aż trzy razy upadasz. Ale za każdym razem powstajesz i choć już coraz trudniej, posuwasz się naprzód.

Dziękujemy Ci, że uczysz nas, że nie wolno się poddawać, nawet w najtrudniejszych momentach życia. I w naszym życiu zdarza się nieraz prawdziwe tsunami. Niespodziewana choroba, śmierć bliskiej osoby, zdrada najbliższych…

Panie Jezu – naucz nas zamieniać godziny naszego cierpienia na ofiarę i łączyć z Twoją ofiarą zbawiającą świat. Pomóż nam, byśmy nie walczyli z naszymi krzyżami życiowymi, by krzyż nie był   w naszym życiu skarbem odrzuconym. Naucz nas również wspomagania innych na ich drogach krzyżowych.

Przekonaj nas, że w ostatecznym rozrachunku to wszystko ma sens, bo zawsze na naszej drodze jesteś Ty ze swoją miłością, o której młodzież śpiewa:

            Wciąż mnie zadziwiasz Panie

            Miłością swoją dla mnie

            Tak bliski mi jak serca cichy rytm

            Wciąż mnie zadziwiasz sobą

            Codziennie i na nowo.

            Jak wciąż ten sam

            Lecz zawsze inny świt.

 

Stacja X – Pan Jezus odarty z szat

Jezu Chryste – po ubiczowaniu Twoje ciało było jedną wielką raną. Na tę ranę zarzucono szatę, a teraz ją zdarto i znów popłynęła krew. Otwarły się rany, a Ty nagi, w strasznym bólu stoisz wobec szydzącego tłumu. Nie masz już nic swojego…

Panie Jezu odarty z szat, naucz nas tej wielkiej umiejętności oddawania wszystkiego, jeśli zachodzi taka potrzeba. Spraw, by w ostatnich latach życia utrata tego co posiadamy, nie była połączona z bólem, lecz stała się radosnym wyzwoleniem, umożliwiającym wejście w świat Twojej miłości.

W tej stacji pragniemy się modlić za kapłanów i wszystkie osoby konsekrowane, aby dobry Bóg obdarzał ich radością z ich wybrania, z ich powołania. Aby ożywił ich wiarę, którą będą z zapałem dzielić się z innymi, wlewał w ich serca nadzieję, która będzie im towarzyszyła w każdym dniu ich życia i obdarzał miłością oraz poczuciem, że są bardzo potrzebni dzisiejszemu, tak bardzo pogubionemu światu.

Pamiętając, że nasze ciała od chwili Chrztu świętego są świątyniami Ducha Świętego, powtarzajmy sobie często słowa kanonu:

            Jesteśmy piękni Twoim pięknem Panie

            Jesteśmy piękni Twoim pięknem Panie

            Ty otwierasz nasze oczy na Twoje piękno

            Ty otwierasz nasze oczy… Panie.

 

Stacja XI – Pan Jezus przybity do krzyża

Panie Jezu – oto Twoje dobre ręce, które tuliły dzieci, rozdawały chleb… Oto Twoje nogi, które wędrowały daleko, aby nauczać, uzdrawiać, wskrzeszać, pocieszać… Teraz są w brutalny sposób przybijane do krzyża prymitywnymi narzędziami…

Krew obmywa ziemię… Całuję Twoje ręce, Twoje stopy Panie, bo to wszystko dla mnie, dla mojego zbawienia.

Panie Jezu cierpiący potworne katusze, błagamy Cię o łaskę dostrzegania sensu cierpienia. Naucz nas tego, że powinniśmy kochać, choćby nas odrzucano, raniono, oczerniano, zniesławiano.

Dziękujemy Ci za Twoją miłość bez granic. Dziękujemy Ci za osoby, które tworzą tak piękną poezję:

            Bóg daje miłość prawdziwą

            Co nieskończenie trwa

            Wiarę, nadzieję wciąż żywą

            Łączącą światy dwa.

            Uczy nas życia miłością

            Właściwą drogą iść

            Wypełnia serce radością

            By smutek z twarzy znikł.

 

Stacja XII – Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Jezus Nazarejski, Król żydowski… Zamiast siedzieć na tronie, zawisł na krzyżu.  Zamiast korony chwały, przyjął koronę cierniową.

Czy zdajesz sobie sprawę jak wielką wartość masz w oczach Boga…? Nic tak nie łączy          z krzyżem, jak cierpienie i dlatego czasem potrzeba nam zatopić się w bólu, aby zobaczyć prawdziwego Boga. Bóg bowiem działa z tymi, którzy Go miłują, współdziała dla ich dobra.             W planach Bożych są czasami tajemnice, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Panie Jezu, pomóż abyśmy pojęli, że cierpienie jest największym skarbem na ziemi. Ono oczyszcza duszę. Jezu Chryste, prosimy abyś swoja krwią i miłością uleczył nasze rany, uzdolnił do przebaczania i przemieniał nasze cierpienia w źródło łaski. Naucz nas patrzeć z przebaczającą miłością na tych, którzy ranią nasze serca.

Bł. Karolina w tym lesie poniosła śmierć męczeńską w obronie godności kobiety. Po ludzku była w chwili śmierci sama, jednak tak naprawdę to Jezus – jej Ukochany, dla którego pragnęła wszystko poświęcić – wziął ją na ręce i przytulił do swego serca.

I tak naprawdę to nie śmierć, ale Miłość ją zabrała! Śmierć uwidacznia wartość życia, życia wiecznego.

O Jezu, rozciągnięty i konający na krzyżu, wspomnij na naszą godzinę śmierci.

A teraz pragniemy się modlić słowami Adama Asnyka:

            Dużo cierpiałem…

            Lecz koniec się zbliża,

            Z uspokojeniem po przebytej męce –

            Pójdę o Chryste, do stóp Twego krzyża

            Wyciągnąć znowu z utęsknieniem ręce…

            I witać cisze zachodzącej zorzy

            Która mnie w prochu u Twych stóp położy!

            ……………………………………….

            Więc dziś posłuchaj słodkiego wezwania –

            I oto idę z mym sercem schorzałym

            I pewny jestem Twego zmiłowania…

            Bom wiele błądził, lecz wiele kochałem.

            I drogi życia przeszedłem cierniste…

            Więc Ty mnie teraz nie odepchniesz Chryste!

 

  Stacja XIII – Pan Jezus zdjęty z krzyża

            Duch w rękach kochającego Ojca… Umęczone, martwe ciało w rękach Bolesnej Matki…

            Maryjo dziękujemy Ci za miłość, którą objęłaś Boga i nas ludzi. Matko Bolesna – milcząca pomimo tak wielkiego cierpienia – naucz nas tego, że tylko w milczeniu dojrzewają wielkie rzeczy, wielkie sprawy: nawrócenie, miłość, śmierć.

            Kiedy utoną niespełnione marzenia, kiedy wielkie trudności oceanu życia nie pozwolą zasnąć – to pamiętajmy, że jedyne co mamy to wiarę, nadzieję i miłość w Bogu i Maryi. A wtedy Matka Najświętsza przyjmie nas na pewno jako swoje dzieci i będzie nas wpierać. To jest Jej wielkie zadanie, przywilej, ale i wielka chęć niesienia nam pomocy.

            Maryjo, która patrzyłaś na śmierć swojego Syna, naucz nas widzieć w drugim człowieku cierpiącego Chrystusa. Pomóż nam zrozumieć, że cierpienie nie jest karą. Jest często wybraniem.

            Dziękując Bogu, że podzielił się z nami nawet swoją Matką, uczcijmy Ją słowami pieśni:

                        To Matka ukoić może twe serce

                        Przytulić tak mocno, jak tuli Jezusa

                        Wziąć wszystko co Twoje we własne Swe ręce

                        I zanieść ten skarb – do Syna, Chrystusa.

 

Stacja XIV - Jezus złożony do grobu

Chrystus został złożony do grobu. Jezus na ziemi nie miał nic swojego. Nawet Jego ciało złożono w grobie wypożyczonym. Ale nie na długo ten grób był Mu potrzebny, na krótko… Mówiąc językiem młodzieżowym, wypożyczył go tylko na weekend.

Chrystus zmartwychwstał. Zmartwychwstanie Chrystusa jest zalążkiem i gwarancją naszego zmartwychwstania. Ostateczne słowo nigdy nie należy do zła, śmierci, ale do miłości i życia! A więc Chrystus żyje, Chrystus kocha, Chrystus zbawia!

Bł. Karolina zachęca nas, abyśmy byli budowniczymi pięknego Kościoła i lepszego świata. Niech nigdy nie zgaśnie nadzieja, że osiągnięcie świętości jest możliwe. Oby i wśród nas żyło  jak najwięcej ludzi świętych.

Panie Jezu, prosimy Cię o rezurekcyjną radość w naszym życiu, radość zmartwychwstania. Prosimy Cię, abyśmy na wzór bł. Karoliny i św. Jana Pawła II dawali swoim życiem przykład mocnej wiary, ogromnej nadziei i zakorzenienia w Bogu. Byśmy pamiętali, że Bóg jest zawsze bliski, zawsze podnoszący. To On tylko w Ewangelii św. Jana mówi do nas aż 23 razy „Ja jestem”!

Chrystus zmartwychwstał i dlatego ta nasza droga krzyżowa i każda droga życiowa ma sens. I tę prawdę i tę nadzieję pragniemy głosić całemu światu!

Panie Jezu, prosimy – powitaj nas w progach nieba, kiedy przyjdzie chwila przejścia z tego świata, byśmy mogli się utożsamić ze słowami tej poezji:

 

Nie mamy już miejsca stałego

Wśród wszystkich zakątków tej ziemi

Szukamy więc miejsca innego   

Wciąż do nowego dążymy.

            Ale przyjdzie taki dzień

            Gdy zapuka do ciebie Ktoś

            Wtedy powie ci, odnalazłeś swój dom:

            Dom Spotkania Miłości.

Będzie to piękne spotkanie

Spotkanie, którego nie zna nikt

Będzie to przebywanie

Na zawsze i po wieczne dni.

            Jasność stanie przed tobą

            A ciemność na zawsze przeminie

            Pan wyjdzie na to spotkanie

            W jedynej dla ciebie…

            W jedynej dla mnie… godzinie.

 

                                                           Amen.

 

know this timepiece at is very, versions, the crown features a mirrored PP marking, to feel it, iron blue, from celebrity mentalist Charlie Sheen to Robert Downey Junior. But of all the famous owners of Pateks, minutes, however they are accepting pre-orders on their website. rolex replica We had the chance to get an early look at their new watches (and we liked it!) Website does not even look that bad and has good and bad replicas that look like any other website. Various photos of origin is a red flag, escape wheel and pallet fork hours.

Administrator danych osobowych informuje, że wszystkie dane osobowe na stronie internetowej Sanktuarium w Zabawie umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą lub umieszczone są na podstawie prawa.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.